dr Hubert Kurzinger

Pomysły z podróży

Rozmowa z dr Hubertem Kurzingerem z laboratorium firmy Tetra

Skąd czerpie pan pomysły na coraz nowsze produkty?

- Dużo podróżuje, rozmawiam z naszymi klientami, z zagranicznymi partnerami, regularnie bywam na konferencjach naukowych, obserwuję na bieżąco jakie są trendy i kierunki w technologii żywienia ryb, zwłaszcza tych hodowlanych (nie ryb akwariowych), np. karpi, szczupaków lub innych znaczących gatunków. Na tych właśnie konferencjach wpadam na takie czy inne pomysły.
Później próbuje się głębiej zastanowić, czy moje pomysły byłyby do zrealizowania czy nie. Prowadzimy badania wstępne, informujemy o nich naszych planach ludzi od marketingu. To właśnie im
przekazujemy pierwsze wyniki badań i eksperymentów, ponieważ to właśnie oni będą później odpowiedzialni za sprzedaż tych produktów. Gdy oni się do tego pozytywnie ustosunkują, rozwijamy dalej nasze badania, wzbogacając je o nowe pomysły, wprowadzamy innowacje.

Jak długo trwa realizacja – od pomysłu do gotowego produktu?

- To jest bardzo różnie, zależne od produktu. Może to trwać bardzo krotko, czasem po 3-6 miesiącach  możemy mieć już gotowy produkt lub być na etapie jego końcowej produkcji. Badania pokarmów trwają u nas przeważnie 3–6  miesięcy. Gdy  po tym  czasie nasze produkty przechodzą wszystkie testy pozytywnie - wypuszczamy je na rynek. Zdarza się jednak, że badania trwają znacznie dłużej. Przy naszym nowoczesnym pokarmie TetraMinPro, tak zwanych Crisps cały proces produkcji trwał z pewnością około 10 lat.


Dlaczego produkcja właśnie tych Crisps przysporzyła wam tyle pracy?

- Ponieważ jest to całkiem nowa technologia produkcji, specjalnie do tego celu musieliśmy wyprodukować nowy sprzęt, zająć się nową technologią. Urządzenia do produkcji TetraMinPro zostały wyprodukowane specjalnie dla Tetry. To była bardzo droga inwestycja, wielkości dzisiejszego miliona euro. Nie obyło się też bez dyskusji wokół  patentu, ponieważ jako jego właściciele tylko my powinniśmy wprowadzać takie produkty na rynek. Byliśmy zmuszeni spędzić trzy długie lata na potyczkach z sądem, dopiero po odczekaniu tego czasu przystąpiliśmy do kontynuowania naszych badań. Wiec również z tego powodu badania nad TetraMinPro trwały 10 lat okazując się najbardziej praco- i czasochłonnymi.


Z którym rodzajem pokarmu mieliście najwięcej pracy?

- Właśnie z TetraMinPro, ponieważ ten rodzaj pokarmu wymagał stworzenia nowych technik i najnowocześniejszego sprzętu do produkcji. Cały proces sprowadzania tego sprzętu, czas spędzany w sądach w walce o zachowanie patentu – wszystko to zmuszało nas do poświęcenia coraz więcej czasu i pracy. Musieliśmy prowadzić wiele rozmów z producentami tych nowoczesnych maszyn do zapewnienia odpowiedniej technologii  produkcji pokarmu. Wiele czasu spędziliśmy na podróżach w celach badawczych do USA, Europy i na eksperymentach
w wielu innych krajach świata. To była naprawdę bardzo trudna, ale i innowacyjna praca.

Jaki jest stosunek zawartości witamin w pokarmach suchych dla ryb do witamin spożywanych przez nas w owocach i warzywach?

- Pokarm dla ryb zawiera więcej witamin niż owoce i warzywa. Dzieje się tak, ponieważ ryba ma tylko jedną możliwość spożywania tylko tego pokarmu, który jej podamy. My możemy sobie w każdej chwili zjeść jabłko lub jakieś warzywo. Poza tym jemy różnorodne pokarmy. Znaczy to, że taki pokarm dla ryb musi zawierać więcej witamin i niezbędnych do życia substancji odżywczych, gdyż ryba jest zdana tylko na niego. Zawartość witamin w pokarmie musi być tak wysoka, aby była wystarczająca dla ryby.
Muszę przy okazji zwrócić uwagę na to, że witaminy są bardzo wrażliwe na tlen, światło, podwyższoną temperaturę. Pod ich wpływem część z nich ginie. W związku z tym musimy w pokarmie zawrzeć więcej witamin niż ryba tego potrzebuje. Część witamin ginie także w trakcie procesu produkcji. Dzieje się tak  także podczas przechowywania pokarmu w pojemnikach, pod wpływem powietrza. Gdy pokarm w końcu dotrze do ryby, musi on zawierać tyle witamin, ile potrzebuje jej organizm. Dlatego też ilość witamin w pokarmach dla ryb jest większa niż w owocach i warzywach.


Jak wygląda testowanie pokarmu dla ryb?

- Są dwa rodzaje badań nad pokarmami: chemiczne i biologiczne. Chemiczne badania przeprowadzamy sprawdzając np. zawartość tłuszczu, białka, aminokwasów, witamin. Drugim rodzajem badań są  badania typowo biologiczne, przeprowadzane z udziałem ryb. Testowany pokarm podajemy tym grupom ryb, które są spotykane w akwariach najczęściej (nie testujemy pokarmów na specjalnej grupie wyselekcjonowanych gatunków ryb). Badania przeprowadzamy kilka razy, aby można było usunąć ewentualne niepożądane czynniki. W każdym akwarium znajduje się taka sama liczba ryb. Akwaria są bez podłoża, roślin i korzeni - są w nim tylko ryby. W każdym panuje określona temperatura. Zbiorniki wyposażone są w filtry z takim samym wkładem, tak żeby w każdym z nich były takie same warunki. Ryby odżywiają się tylko tym pokarmem, który otrzymają podczas testowania. Wszystkie ryby są w co 3 tygodnie (aż do 12-ego tygodnia) ważone. Badamy w ten sposób ich przyrost wagi, ważymy też ile pokarmu ryby zjadły. Ważymy też podawany pokarm, analizujemy stan wody pod względem azotanów, fosforanów, jaką barwę ma woda, jaki jest stan ryb, czy nie umierają lub nie chorują. Wszystko to jest dokładnie protokołowane, a na końcu badań, przy pomocy programów statystycznych oceniamy, czy pokarm jest lepszy w stosunku do poprzednich.


Co się dzieje z rybami po przeprowadzonych na nich badaniach ?

- Większość ryb przeżywa te doświadczenia i jest sprzedawana hurtownikom i dalej hodowcom. W pojedynczych przypadkach musimy na końcu eksperymentu uśmiercić rybę, ażeby sprawdzić ogólny stan jej organizmu, to znaczy np. pod względem otłuszczenia organizmu, czy zmieniła się ilość białka. Sprawdzamy w ten sposób jaki wpływ miał na nią podany pokarm. Jednak w przeważającej większości ryby przeżywają i są sprzedawane na rynek.


Czy ryba ma po takim badaniu taką samą wartość?

- Myślę, że jeśli była karmiona pokarmami Tetry to na pewno...


Na jakiej podstawie się ocenia, że dany pokarm nadaje się szczególnie dla danego gatunku ryb?

- Jeśli mówimy o szczególnej grupie pokarmów, na przykład o pokarmach tylko dla paletek, wówczas testujemy go tylko na paletkach a nie na np. brzankach. Testujemy na nich pokarmy żywe, mrożone, suche, porównujemy z produktami firm konkurencyjnych. Gdy produkty okazują się lepsze, niż te, które były dotychczas na rynku i przynoszą oczekiwane efekty, wówczas są przez nas wprowadzane do sprzedaży.


Czy Tetra przygotowała coś specjalnego dla potrzeb ryb z jeziora Malawi?

- Niestety, nie mamy żadnego specjalnego pokarmu, który by się nadawał tylko dla ryb z jeziora Malawi. Można jednak doskonale karmić je pokarmem dla paletek w kombinacji z TetraPhyll. Są to w większości ryby roślinożerne, dlatego właśnie wymienione pokarmy (w płatkach), które są bogate w Spirulinę i inne składniki roślinne, pyszczaki będą bardzo dobrze przyjmować. Nie jesteśmy ukierunkowani na sympatyków pielęgnic z jeziora Malawi, ponieważ jest ich niestety stosunkowo niewielu, a my musimy się dostosować do potrzeb rynku.

rozmawiała: Alina Sanecka

ARCHIWUM 2000-2006 © Copyright info: PolskieMalawi